Pracodawcy RP zwracali się zarówno do Kancelarii Prezydenta, jak i do Sejmowej Komisji Zdrowia z prośbą o dialog i rozważenie poprawek, które doprecyzowywały zapisy ustawy. Nasze apele pozostały bez żadnego odzewu. Zarówno Sejmowa Komisja Zdrowia, jak i później większość parlamentarna w Sejmie odrzuciła wiele dobrych zmian, które miały na celu przede wszystkim doprecyzowanie i usprawnienie procesu kwalifikacji leków do Funduszu Medycznego. Uważaliśmy, że jeśli intencją było zapewnienie nowej krótszej ścieżki dostępu do innowacji dla osób chorych, dla których czas ma szczególny wymiar, to niezbędne jest doprecyzowanie zapisów i częstsze włączanie leków do Funduszu. Trzeba pamiętać, że to nie wpłynęłoby na budżet Funduszu, gdyż terapie w nim znajdują się tylko określony czas, a ich finansowanie połączone jest z monitorowaniem skuteczności leczenia.
W obecnym kształcie pacjenci na nowe rozwiązania będą mogli czekać nawet ponad 420 dni, co jest średnim czasem dostępu do nowych terapii w UE. Tak więc z dobrych intencji pozostała nam próba równania do średniej Unii Europejskiej i to w bardzo ograniczonej liczbie wskazań (tutaj także nieprecyzyjne definicje mogą powodować ograniczenia).
Pracodawcy RP widzą potrzebę istnienia Funduszu Medycznego, by wreszcie ograniczyć skalę zbiorek na leczenie na portalach crowdfoundingowych. Apelujemy do Kancelarii Prezydenta, by powołała społeczną radę ds. monitorowania wdrożenia i funkcjonowania Ustawy o Funduszu Medycznym. Prezydent jako inicjator powinien stać się strażnikiem realizacji tej ustawy, liczymy także na przeprowadzenie solidnej ewaluacji po 18 miesiącach funkcjonowania ustawy tak, by sprawdzić czy jej realizacja jest zgodna z intencjami inicjatora.
Tutaj znajdą Państwo pismo Pracodawców RP z 5 października do Kancelarii Prezydenta RP oraz Sejmowej Komisji Zdrowia ws. ustawy o Funduszu Medycznym.